Wypadek kierowcy ciężarówki. Wdowa po zmarłym domaga się odszkodowania. Pracodawca nie poczuwa się do odpowiedzialności

Każdy pracodawca w stanie Nowy Jork ma obowiązek zabezpieczyć się na okoliczność nieszczęśliwych wypadków lub chorób zawodowych swoich pracowników. Wykupuje on w tym celu ubezpieczenie Workers’ Compensation, które pokrywa koszty ewentualnego leczenia i wypłatę zastępczych zarobków za czas niezdolności do pracy związanej z wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową poszkodowanych. Nie zawsze pracodawca jednak poczuwa się do odpowiedzialności za zaistniałą szkodę. Tak też było w przypadku mojego klienta, który prowadząc służbową ciężarówkę uległ śmiertelnemu wypadkowi w Arkansas.

O roszczenia Workers’ Compensation na rzecz swoją i dzieci wystąpiła wdowa po zmarłym.  

Jednak w związku z tym, że zmarły był kierowcą ciężarówki, którą firma zlecająca mu przewozy wynajęła od osoby trzeciej należało udowodnić, kto tak naprawdę był pracodawcą zmarłego i czy w sprawie tej orzekać powinien sąd z Nowego Jorku czy z Connecticut.

Ciężarówka, którą prowadził zmarły kiedy uległ wypadkowi należała do osoby prywatnej mieszkającej w Nowym Jorku. Osoba ta nie miała wykupionego ubezpieczenia Workers’ Compensation. Samochód wynajęła firma z Connecticut, która następnie znalazła kierowcę, który miał być jej operatorem. Co prawda firma z Connecticut nie płaciła wynagrodzenia bezpośrednio dla kierowcy (robił to właściciel samochodu po otrzymaniu płatności za najem pojazdu), ale miała ona bezpośrednią kontrolę nad tym kiedy, gdzie i jakie ładunki przewoził kierowca. To firma z Connecticut kontaktowała się ze zmarłym kierowcą telefonicznie zlecając mu kolejne wyjazdy. Na bieżąco kontrolowała też jego wpisy w książce kierowcy. Właściciel samochodu pomimo, że to on przekazywał kierowcy czeki za wypracowane godziny, nie miał żadnego wpływu na to ile zmarły pracował, jakie kursy wykonywał i nie nadzorował jego pracy. Ciężarówka kierowcy oklejona była znakiem firmowym firmy z Connecticut. Pomimo wniesionej przez firmę z Connecticut apelacji, w której odwołała się ona od decyzji sądu pierwszej instancji uznającej ją jako właściwego pracodawcę zmarłego, sędzia sądu apelacyjnego uznał, że w toku sprawy udowodniony został istotny i wystarczający związek relacji pracodawca-pracownik pomiędzy tą firmą z Connecticut a zmarłym kierowcą.

Sprawa okazała się również trudna ze względu na prawidłowe określenie właściwości sądu, który rozstrzygał w tej sprawie. Prawo stanowi, że sądem właściwym dla rozstrzygania w sprawie jest sąd w miejscu siedziby pracodawcy lub sąd właściwy ze względu na zatrudnienie pracownika. Kierowca na stałe mieszkał w Nowym Jorku, firma z Connecticut znalazła go za pośrednictwem ogłoszenia zamieszczonego w lokalnej gazecie wydawanej w Nowym Jorku. Zezwoliła mu również, aby po wykonanej pracy wracał samochodem do Nowego Jorku i parkował go w tym stanie w przerwach między kolejnymi kursami. Otrzymane za wykonaną pracę czeki, zmarły wpłacał do swojego banku również w stanie Nowy Jork. W związku z powyższym sędzia Workers’ Compensartion uznał, że istnieje wystarczający związek poszkodowanego ze stanem Nowy Jork, aby tutejsze sądy sprawowały jurysdykcję w tej sprawie. Firma z Connecticut odwołała się od niniejszej decyzji podnosząc, że skoro firma mieści się w Connecticut, w sprawie powinien orzekać sąd z tego stanu. Prawo stanowi jednak, że nie tylko siedziba pracodawcy, ale faktyczne miejsce zatrudnienia może stanowić o właściwości sądu, który będzie orzekał w danej sprawie. Sędzia rozstrzygający apelacje uznał, że wykazano wystarczający związek sprawy ze stanem Nowy Jork, poparty dodatkowo bezspornym stawiennictwem wiceprezesa firmy z Connecticut na przesłuchaniu w Nowym Jorku.  

Jak widać nie każda sprawa jest oczywista, nawet w tak stosunkowo prostym zakresie jak ustalenie pracodawcy osoby poszkodowanej lub właściwości sądu, który powinien w sprawie orzekać. Odpowiednie przygotowanie adwokata poparte uzasadnioną argumentacją i zgromadzonymi dowodami zawsze działa dla dobra klienta. Dlatego zachęcam do walki o swoje prawa. Dopiero po zgromadzeniu wszystkich dowodów i wyczerpaniu wszystkich możliwości mamy pewność, że klient otrzymał najlepszy wynik jaki, mógł uzyskać w danej sprawie.

Reprezentuję zarówno poszkodowanych klientów jak i pracodawców. Na co dzień prowadzę sprawy wypadkowe związane z wypadkami przy pracy jak i wypadkami samochodowymi. W przypadku spraw powiązanych, bardzo skomplikowanych lub sporów zbiorowych w celu jak najlepszego zabezpieczenia interesu naszego klienta, pracuję wspólnie z grupą adwokatów z kancelarii Gregory J. Cannata & Assiciates z Manhattanu.

Zapraszam do mojego biura: 79 Greenpoint Ave, Brooklyn, N.Y. 11222, tel. (718) 389-0450.

Andrzej Kaminski, Esq.